Ja sobie `wbiegam` z hukiem do mieszkania, a tam stoi jakiś chłopak ubrany tylko w dolną część swojej garderoby.
Na oko ma może 18 lat. Wysoki, ciemne włosy, z tyłu głowy zwisają mu dredy, . Pewnie jakiś ćpun się włamał do mieszkania.
- Kim jesteś i co tu robisz?!- powiedziałam podniesionym tonem głosu.
Chłopak trochę zmieszany moją obecnością jak i całym zajściem powiedział:
- Właśnie się chciałem o to samo ciebie zapytać. Ja tu mieszkam, a ty?
Że co ? On tu mieszka? Pomyliłam mieszkania czy co? Przecież Ania nic nie wspominała o tym, że ma jakiegoś współlokatora.
- Ale jak to tu mieszkasz? Przecież tu mieszka Ania, prawda? - co tu się w ogóle dzieje ? Ja wchodzę podekscytowana do mieszkania, w którym będę mieszkać a tu co ? Wyskakuje mi półnagi facet .
Mój `kolega` chyba się trochę zmieszał, ale to może i dobrze, bo po chwili do mieszkania weszła Ania z Jurkiem.
- O Kamil! Cześć. Jak dobrze cię widzieć. - powiedziała blondynka przytulając chłopaka, który z czego wywnioskowałam ma na imię Kamil .
- Hej Anka . Możesz mi jakoś to wszystko wyjaśnić?- zapytał chłopak.
- I mi też!- wtrąciłam się trochę chamsko.
- Już chwila , tylko zaniesiemy twoje rzeczy do pokoju.
Jurek i nieznajomy chłopak zeszli do samochodu po moje bagaże. Ja w tym czasie zwiedziłam mieszkanie .
Nie było one za duże, ale miejsce w nim było idealnie wygospodarowane.
W łazience był prysznic z hydromasażem, umywalka i wielkie lustro. Obok tego pomieszczenia była toaleta z ubikacją, zlewem i lustrem.
Naprzeciw łazienki był pokój, który chyba należał do Ani, bo było w nim dużo damskich rzeczy. Pokój jak pokój. Łóżko, szafa, półki, dużo zdjęć i biurko.
Obok znajdował się kolejny pokój, tym razem mężczyzny. Panujący tu nastrój był inny , niż w reszcie pomieszczeń, które do tej pory `zwiedziłam`. Łóżko znajdowało się w rogu pokoju. Na środku był zielony puchaty dywan . Na ścianie wisiała flaga . Nie wiem jaka. Była kolory zielono, żółto czerwonego. Może to jakaś ozdoba? Nie wiem . Biurko i kręcony fotel znajdowały się tuż pod flagą. Wielka szafa zajmowała większość miejsca w tym pomieszczeniu, a obok niej stała gitara klasyczna . Chyba jakiś muzyk czy coś z tego Kamila.
Salon był połączony z kuchnią i jadalnią . Czteroosobowy stół, sofa, telewizor, ława. Jak w normalnym salonie. W kuchni wszystko było zabudowane, więc nie wiem co dokładnie tam jest .
Mieszkanie ogólnie mi się podoba. Nie jest jakieś ekskluzywne, ale daje radę.
- Julka chodź do nas- zawołał mnie Jurek z salonu .
Poszłam do nich i usiadłam na sofie obok brata.
- No to tak . Julka to jest Kamil. Mój przyjaciel. Mieszka ze mną. Chyba zapomniałam ci o tym powiedzieć. Przeszkadza ci jego obecność tu ? Jak nie chcesz to nie musisz tu mieszkać. Nie chcemy cię do niczego zmuszać.
- Nie przeszkadza mi , że mam współlokatora, tylko chciałabym się o nim dowiedzieć trochę wcześniej - powiedziałam najgrzeczniej jak potrafiłam , ale chyba mi trochę nie wyszło, bo mina Ani i Jurka mówiła sama za siebie.
- Tak wiemy. Przepraszamy cię za to , ale po prostu zapomnieliśmy o tym . - powiedział Jurek .
- No dobrze. Więc wszyscy wszystko wiedzą ? - zapytała Anka . Wszyscy skinęliśmy głowami - no to czas na kolację. Zamówiliśmy pizze.
DING-DONG, DING-DONG
- O właśnie przyjechała pójdę otworzyć- powiedział Kamil .
Po chwili wszyscy siedzieliśmy przy stole konsumując pizze .
- No to my się będziemy już zbierać- oznajmił Jurek .
- No.Przydałoby się. Ciemno już. - powiedziała Anka wyglądając przez okno.
- Dobrze, tylko uważajcie na siebie- powiedziałam.
- A od kiedy ty się tak o nas martwisz?- zapytał zdziwiony Jurek .
- A od dzisiaj . A co nie mogę ?
- No dobra. To trzymajcie się - powiedziała Ania i przytuliła mnie i Kamila .- A tu Kamil masz tu wszystkiego pilnować i żadnych dzikich imprez- pogroziła mu palcem .
- Oczywiście-powiedział i wszyscy się zaśmialiśmy .
______________________